Skocz do zawartości

mgnm?!

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    5
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

O mgnm?!

  • Tytuł
    Bambi
  • Urodziny 11.07.1994

Informacje o Profilu

  • Płeć
    Male
  • Skąd
    Slask/Krk
  1. Cieszę się, że tak dużo odpowiedzi padło. Już śpieszę z odpowiedziami. Fakt, ale ta sytuacja powtarza się od 3ch dni, i dokładnie tą samą regułkę - "przekroczysz, zabijemy" powtarza kilku "milicjantów". Gdybym podpadł, to liczyłbym się z dodatkową kontrolą, ale nie wiedziałem, że bieganie dookoła factorki jest czymś strasznym - o tym później. Oj klima, liczyłem na bardziej merytoryczną odpowiedź. Po pierwsze jaki masz dowód, że to w ogóle ja jestem na tym screenie? (Ale nie jestem taki jak wy, nie sieje propagandy i nie mam informacji wyssanych z palca - tak, to ja jestem na tym screenie). Po drugie, moje screeny są z dziś(Jest parenaście minut po północy jak piszę tego posta, więc w sumie z wczoraj), a twój jest chyba z dnia wczorajszego, ewentualnie z środy. Już zapomniałeś czemu do ciebie celowałem? Znowu to ty zacząłeś do mnie celować z góry, więc i ja wyciągnąłem broń i zacząłem celować do ciebie - na co od razu zareagował twój przyjaciel "milicjant" który podbiegł, i powiedział, że jak nie przestanę w ciebie celować to mnie zastrzeli. Odpowiedziałem mu, że czuję się zagrożony bo już dłuższy czas do mnie celujesz i nie mam zamiaru opuszczać celownika - kolega zrozumiał i odszedł. Więc znowu miałem pełne prawo - czując się zagrożonym - celować do kogoś, kto celuje do mnie. Największy dzisiaj przeczytany paradoks. Od kiedy to nie można do kogoś strzelać za strefą no-pvp? Od kiedy za próbę zabicia innej osoby na dayz.pl jest wpisanie na czarną listę? W takim razie proszę wpisać też inne osoby, które strzelały do mnie w czwartek chociażby na lotnisku. I w dodatku nie siej propagandy, bo jak wróciłem do miasteczka, to nikt nie pytał czy to ja strzelałem. Dopiero wczoraj ktoś zapytał o tą sytuację, to mu wszystko wyjaśniłem - ba - nawet pobiegłem z nim i pokazałem miejsce z którego strzełałem, które jest już za granicą strefy no-pvp. I nie, nie uciekłem do factorki się schronić, tylko koledzy do których strzelałem mi uciekli - niewidocznego wroga nie ścigam, łatwo nadziać się na bolca. Pewnie, że nie widzisz żadnego przewinienia skoro to twoje ziomeczki, nie liczyłem, że będzie się tutaj wypowiadał ktoś obiektywny. Tak jak w temacie - kółko wzajemnej adoracji ; ) Akurat w tej sytuacji nie wypowiadał się jako admin, a jako milicjant. Widzę, że każdy każdemu dupy będzie bronił każdymi środkami. Trochę to takie polskie, nie? Ale to idzie z każdej strony, obojętnie z jaką "władzą" rozmawiamy i mamy do czynienia. Przykład idzie z góry, ale nawet na takim dayz to można zauważyć. I tutaj się sprawdza, że obojętnie kto jest przy korycie, to kwiczy jak te świnie które zostały od niego odciągnięte. To już admini się boją, że to, że mają regulamin w dupie wyjdzie na jaw? Btw. jeżeli do mnie piszesz, staraj się zachować choć trochę składni, dzięki. Wchodzę do miasteczka i okradam ludzi? Kiedy, gdzie, kogo? Pewnie wiesz, że w realnym życiu za pomówienia można iść do więzienia, ale mówię, tutaj widać jak to wszystko w polsce wygląda. Nigdy nikogo w miasteczku nie okradłem. Jeżeli masz JAKIKOLWIEK dowód na to, że było inaczej, to proszę go zamieść, a pierwszy spuszczę głowę i już nigdy więcej się tutaj nie wypowiem. Czytam wam regulamin, bo skoro jesteście "milicjantami" to powinniście go znać - jak widać, kiepsko wam idzie a zasady sobie sami nowe wymyślacie już podczas rozgrywki, jak wam pasuje do danej sytuacji. Biegam sobie dookoła fabryki - takie to straszne? Jak na kogoś czekam, a nie mogę wejść do środka to sobie biegam, chyba można? Celuje z broni? - Owszem, ale tylko gdy ktoś mnie sprowokuje czy czuje się zagrożony i to tylko poza terenami miasteczka. Ja też potrafię wejść i się pośmiać, parę razy dokonałem handlu, poszedłem z ekipą na nwaf się postrzelać. Tak jak napisałem, jakim prawem wpisaliście mnie na czarną listę? Bo jeżeli faktycznie dlatego, że ZA strefą no-pvp strzelałem do graczy, to ten regulamin jest śmieszny. Całą czarnoruś obejmijcie strefą no-pvp i zabrońcie strzelać do waszych ziomków, bo tak wam najwygodniej. Pozdrawiam, MagnuM
  2. Witam! Po pierwsze: za co dostałem dodany na czarną listę? - O tym nie będę opowiadał, odniosę się dopiero, jak dostanę odpowiedź. Po drugie: nawet, jeżeli jestem na czarnej liście (zupełnie bezpodstawnie), to wg. regulaminu: Gracze którzy dopuścili się złamania regulaminu w przeszłości a chcą wejść do Miasteczka celem handlu, przy stosowaniu się do punktów od 2 do 5 Regulaminu mogą zawitać. Gracze znajdujący się na liście zabójców (http://www.dayz.pl/f...lista +zabójców ) mogą liczyć na szczególną opiekę Milicji bądź innych graczy (możliwość związania/skucia), oraz dokonać handlu/wymiany po czym opuścić z/bez asysty Miasteczko.mogę wejśc na teren miasteczka, tak? A od 3 dni, przy próbie wejścia do miasteczka słyszę jedynie groźby: "Jeżeli przekroczysz tą linię, zostaniesz zastrzelony" , "Jeżeli przejdziesz przez drogę, zostaniesz zastrzelony" - właśnie tak wygląda sczególna opieka milicji? -Nie chce nam się za nim chodzić, to zakażmy mu wchodzić do miasteczka. 6. Uprasza się o zachowanie KULTURY OSOBISTEJ w Miasteczku. Gracze zachowujący się prowokacyjnie lub używający celowych wyrażeń wulgarnych wobec innych graczy/Milicji mogą zostać przez Milicję wydaleni z Miasteczka. Nawet, jeżeli 3 dni temu zostałem wydalony z miasteczka za "prowokacyjne zachowanie" - bieganie po factorce (O MATKO BOSKO) to nie jest nigdzie napisane, że do tego miasteczka za parę dni nie mogę wrócić. I dziś znowu śmieszna sytuacja. Stoję przed tą bramą, bo co mam innego zrobić jak czekam na znajomego, z którym umówiłem się właśnie pod fabryką. Oczywiście od razu podbiega do mnie "szanowny pan milicjant" klima i objaśnia, że "-jeżeli tylko wejdziesz do miasteczka, to zaraz Cie zastrzele". -Myślę sobie, okej, dalej nabuzowany, więc poczekam przed fabryką. Ale jakie było moje zdziwienie, kiedy ww. "szanowny pan" celował do mnie - stojącego przed bramą (broń schowana). Czy są na tym serwerze równi i równiejsi? Cytując regulamin: Milicja może zostać pociągnięta do odpowiedzialności za łamanie regulaminu przez nich samych (wyjątek- trzymanie broni), czyli: celowanie w gracza bez broni, używanie wulgaryzmów wobec innych graczy oraz ZABICIE GRACZA na terenie Miasteczka jak i w strefie wokół Miasteczka BEZ POWODU. Konsekwencje będą wyciągane jak wobec każdego innego gracza. Za recydywę- utrata funkcji Milicjanta, gratis lista zabójców oraz banicja z Miasteczka."Milicja może zostać pociągnięta do odpowiedzialności za łamanie regulaminu przez nich samych[...], czyli: celowanie w gracza bez broni[...] BEZ POWODU." A więc czy "szanowny pan milicjant" nie złamał właśnie tego punktu regulaminu, celując w mnie przez bite ~10-15 minut? Jako, że pewnie napisze, że tak nie było, tutaj dowody: Odpowiadając na pytania - to znajomy zrobił te screeny, jest na nim on i właśnie ww. "pan" policjant, a na pierwszym screenie widać także mnie grzecznie stojącego przed bramą. No i jeszcze taka wisienka na torcie: Pozdrawiam, MagnuM
  3. Ta, ale na dayz.pl jak jakieś się pojawią, to dziwnym trafem zaraz znikają ; )
  4. mgnm?!

    Survival Games George

    Propsuje, bede wpadal czesciej !
×
×
  • Dodaj nową pozycję...