Skocz do zawartości
Ozzyswag

Pozdrowienia dla jednego Battlefieldowca :)

Rekomendowane odpowiedzi

Pozdrawiam 2 kolegów, którzy 5 minut temu znaleźli mnie połamanego i kazali wyrzucić broń, jako, że byłem friendly od razu to zrobiłem i opowiedziałem co mi się stało i, że przed chwilą gościu darował mi życie po czym jeden z nich odpowiedział "a wiesz co, ja Ci nie daruje" I strzelił mi w łeb, przez takich śmieci jak wy ta gra traci swój czar pozdrawiam :) 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Takie DayZ, jedni ci pomogą, opatrzą, zaoferują dojście do grupy, a inni bez zbędnych ceregieli kula w łeb, zwijamy ekwipunek i idziemy dalej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Coraz to częściej spotykam grupy które próbują się handlować, dogadać. Coraz częściej nie znaczy że częściej od kos'owców, ale sam fakt że tacy ludzie się pojawiają- to powoduje że gra zaczyna nabierać sens. W końcu to nie jest strikte PVP :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bardzo mnie denerwuję takie zachowanie. Miałem taką sytuację że podbiegł do mnie fresh z siekierą mówi że jest friendly to do niego nie strzelałem ale potem zaszedł mnie dostałem w łeb i straciłem przytomność potem jak wstałem bez żadnych przedmiotów śmiał się ze mnie goniłem go ale ostatecznie zginąłem z mojego sks'a

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

a ja pozdrawiam 2 łebkow ktorzy wczoraj badz przed wczoraj na balocie zastrzelili mojego kolege , ale nie ważne, i tak go pomścilem i przy okazji dostalem to czego tak dlugo szukalem : long range scopa :)  pozdrawiam was i nauczcie sie strzelac . 

edit: albo nawet dzisiaj w nocy nie pamietam, ciezki stan 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czego oczekujesz w czasie apokalipsy zombie, że każdy będzie Cię głaskał za każdym razem, gdy Cię spotka czy żeby całowali twój bolący paluszek, bo przecież jesteś friendly - to jest własnie urok DayZ, że nigdy nie wiesz czego możesz się spodziewać. Osobiście bym Ci oczywiście pomógł, bo takim mam typ gry, ale nie oczekuj, że każdy będzie się całował po rękach przy każdym spotkaniu - już wolę, gdy czuję niepewność napotykając nowych ludzi, niż jakbym miał biegać swobodnie bez żadnej dawki adrenaliny i niepewności, gdy wyczaję jakiegoś gracza.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No to ja (nie)pozdrowie gościa, który zabił mnie gaśnicą (nawet nie zdążył podbiec, a już nie żyłem - może laga złapałem, albo wspomagał się czymś). Pierwszy raz grałem dzisiaj w Dayz, po 5h gry znaleźliśmy się z kolegą i zdążyliśmy pograć razem aż 15 minut. Po tym incydencie wyłączyłem grę  :mellow:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To w końcu survival. W normalnym życiu jeżeli byłbyś głodny i spragniony, a Twój synek leżałby z połamaną nogą w Solniczkach to bez zawahania zarżnąłbyś drugiego tylko dla antybiotyków i jedzenia. Co innego jeżeli postacią operuje gracz, który nie do końca wczuwa się w klimat gry i zabija Cię z byle powodu krzycząc do mikrofonu "HAHAHAHAH ALE JESTES GUPI...Twoja staara gupia hahaha". Takie zachowanie faktycznie może wkurzyć xD (wcale nie mam na myśli grupy Pandora). 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzisiaj ktos próbował we mnie władować dwa magazynki SVD bez powodu (miałem tylko plecak) ._.

 

PS

Nie trafil nawet jednym pociskiem :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

×
×
  • Dodaj nową pozycję...